Wpisy otagowane własna firma

Małe i średnie firmy

Prowadząc małe lub średnie przedsiębiorstwo, potrzebujesz solidnej kasy fiskalnej. Ja polecam ci model Midi kasy Datecs. Datecs jest znaną i popularną firmą w branży kas fiskalnych, więc inwestycja w jej produkt jest dobrym pomysłem! Jaki jest model Midi? Na pewno nowoczesny, przejrzysty i wygodny w obsłudze. Oprócz tego niezaprzeczalnymi zaletami tej kasy są jej ergonomiczna obudowa oraz akumulator litowo-jonowy – niezwykle wydajny. Kasa ta posiada niezwykle czytelny wyświetlacz graficzny LCD, a także umożliwia pracę z takimi urządzeniami, jak: wagi elektroniczne – i to z dwoma naraz może współpracować, komputer, szuflada oraz czytnik kodów kreskowych. Kasa firmy Datecs posiada system wymiany papiery, który jest bardzo prosty i szybki do przeprowadzenia, a także klawiaturę niezwykle trwałą, przejrzystą i funkcjonalną. Niezwykle ważną zaletą omawianej kasy jest możliwość przyjmowania zapłaty w walucie Euro lub w innej dowolnej – istotne zwłaszcza w punktach usługowych popularnych wśród obcokrajowców.

Zakładasz wkrótce firmę?

Zakładasz wkrótce firmę? Chciałbyś się dowiedzieć, jak przebiega fiskalizacji kasy fiskalnej? Już spieszę, by ci opowiedzieć, ale najpierw potrzebujesz poznać tryby działania kasy fiskalnej. Wyróżniamy tryb szkoleniowy oraz fiskalny. W trybie szkoleniowym kasa pracuje podczas szkolenia personelu, co oznacza, że dokonywane są próbne transakcje, jednak z uwagi na to, że moduł fiskalny jest nieaktywny – niemożliwa jest rejestracja raportów dobowych. Nie jest również konieczne w takim trybie odprowadzanie podatku od zarejestrowanych transakcji. Poprzez aktywowanie modułu fiskalnego, przechodzi się na tryb fiskalny. Aby dokonać tej aktywacji, należy wprowadzić do modułu Numer Identyfikacyjny Podatnika, zwany w skrócie NIP. Od momentu aktywacji modułu fiskalnego, wszelkie zarejestrowane transakcje zostają opodatkowane. Z kolei raporty dobowe są na stałe wpisywane do modułu fiskalnego. Moduł fiskalny jest dobrze zabezpieczony przed niepowołaną ingerencją – przymocowany jest do obudowy, która jest zaplombowana.

Własny biznes a kasa fiskalna

Jeśli zamierzasz otworzyć własny biznes i w twoim przypadku konieczne będą zakup kasy fiskalnej oraz fiskalizacji, to musisz zapoznać się ze sposobem działania kas fiskalnych. W pamięci kasy fiskalnej zaprogramowuje się wszystkie towary, jakie można znaleźć w sklepie lub w punkcie usługowym. Każdemu towarowi przyporządkowuje się kod, pod jakim później będzie się wprowadzać jego sprzedaż. Oprócz kodu towaru, trzeba do kasy wprowadzić również nazwę towaru, jego cenę oraz stawkę PTU. Sprzedaż towaru wygląda następująco: wprowadza się kod towaru sprzedawanego (lub skanuje jego kod kreskowy), a kasa drukuje produkt ten na paragonie, po czym rejestruje również ową sprzedaż w swojej pamięci. Dowodem tej rejestracji są raporty dobowe, które uwzględniają całodzienny utarg, rozdzielając towary według ich stawek PTU. Jako przyszły sprzedawca czy właściciel firmy, musisz pamiętać o konieczności wydawania paragonów klientom, ponieważ za niewydawanie grozi kara od Urzędu Skarbowego. A kara ta jest wcale niemała.

Czym jest kasa fiskalna?

Czym jest kasa fiskalna? Produkt ten jest urządzeniem elektronicznym, którego zadaniem jest rejestracja obrotu w handlu, a także kwot podatku ze sprzedaży detalicznej. Sprzedawca, którego dochody przekroczyły pewną ustaloną wartość jest zobowiązany do kupna kasy fiskalnej i rozpoczęcia fiskalizacji. Jaka jest ta graniczna wartość, po przekroczeniu której sprzedawcy maja obowiązek fiskalizacji? Otóż, jest ona ustalana przez Ministerstwo Finansów. Natomiast jest pewna grupa towarów i usług, które podlegają fiskalizacji bez względu na wysokość obrotów. Jeśli rozpoczynasz własną działalność gospodarczą, warto się samemu przekonać – najlepiej w Urzędzie Skarbowym, czy jesteś w grupie zobowiązanej do fiskalizacji ze względu na branżę, którą wybrałeś. Sprzedawca, który ma obowiązek fiskalizacji, każdego dnia na zakończenie sprzedaży wykonuje raport dobowy fiskalny na kasie fiskalnej. Taki raport utrwala na stałe do pamięci kasy fiskalnej utarg z całego dnia, rozdzielając przy tym różne stawki PTU.

Działalność gospodarcza a młody człowiek.

Prowadzenie własnej działalności gospodarczej jest marzeniem wielu młodych ludzi. Było również moim. Oczywiście je zrealizowałem. Pierwsza działalność gospodarcza założyłem w wieku osiemnastu lat. Czułem się na tyle pewnie, że nie interesowały mnie zewnętrzne oferty typu księgowość. W końcu sam sobie poradzę. Przynajmniej tak mi się wydawało. Działalność była banalnie prosta. Pośrednictwo w sprzedaży chemii gospodarczej. A więc biegałem z jakimiś proszkami do prania czy płynami.

Czasem wypisałem jakieś faktury VAT, czasem wziąłem fakturę za paliwo do samochodu i wpisałem ja do księgi. Nic trudnego. Do czasu pierwszej kontroli. Za złe fakturowanie dostałem tysiąc złotych kary, za inne niedociągnięcia kolejny tysiąc. Na szczęście na tym się skończyło. Usłyszałem, że gdyby obowiązywały mnie kasy fiskalne to kara byłaby dwudziestokrotnie wyższa. Doszedłem do wniosku, że do działalności gospodarczej trzeba dorosnąć.

I czym prędzej udałem się do Urzędu Pracy w celu poszukiwania pracy na etacie. Na jakiś czas działalności gospodarczych miałem serdecznie dosyć. Jednak to nie jest pomysł na zarabianie dla młodych ludzi nie mających doświadczenia w życiu zawodowym. Najpierw trzeba je nabyć, a potem myśleć o firmie.

Przestępca gospodarczy?

Nie wiem jak to jest, ale prowadzenie działalności gospodarczej w naszym kochanym kraju to czasem jest podpisywanie wyroku na siebie. Pamiętam rozmowę dwóch urzędniczek przy okienku w urzędzie gminy, gdzie zgłaszało się działalność gospodarczą. Jedna stwierdziła: zobacz ilu przyszłych przestępców gospodarczych się dzisiaj zarejestrowało. I taki jest myślenie. Przedsiębiorca to kombinator. Oczywiście tak nie jest, ale warto przy zakładaniu firmy pomyśleć o tym stwierdzeniu.

Dlatego chroniąc siebie warto pomyśleć o tym, żeby księgowość zlecić komuś mądrzejszemu. Specjaliście. Oczywiście będzie on kosztował, ale zawsze mniej niż ewentualny mandat. Wtedy naszym problemem pozostają kasy fiskalne. Cała reszta to problem biura. Faktury VAT? To biuro, rachunki? Również.

Nam odchodzą zmartwienia z tym związane. Oczywiście należy pamiętać o tym, że zawsze i tak odpowiada podatnik, dlatego warto wybrać dobre biuro. Takie, które ma poważanie na rynku i wśród urzędników. Wtedy można spać spokojnie. Ja prowadząc firmę miałem takie biuro, które nawet fakturowanie wykonywało za mnie. Bez żadnej pomyłki i za tanie pieniądze. I warto takiego biura szukać. Wtedy prowadzenie firmy to przyjemność.

Własna firma jest jak marzenie.

Własna działalność gospodarcza prowadzona na zasadach ogólnych. Ten sposób zarabiania pieniędzy był moim marzeniem już od wielu lat. I w końcu go spełniłem. Założyłem sklep. I niestety na razie z dochodów nie jestem zadowolony. Wielką część dochodów pochłaniają wszelkiego rodzaju koszty prowadzenia działalności gospodarczej.

ZUS, podatki w urzędzie, księgowość i inne. Na szczęście na razie nie mam obowiązku wprowadzania tajemniczych urządzeń nazywanych kasy fiskalne, To by mnie pogrążyło finansowo. Zakup kasy to inwestycja niemała. Owszem, coś tam można sobie odliczyć, ale przecież nie o to chodzi. Zastanawiam się czy koszty prowadzenia indywidualnej działalności gospodarczej musza być aż tak wielkie? W końcu prawa ekonomi sa nieubłagane. Mniejsze koszty-więcej firm.

Więcej firm, a więc dużo więcej księgowości. Nowe faktury vat a więc i nowe podatki dla Państwa. A więc obniżenie kosztów w konsekwencji dla państwa wychodzi na plus. Tylko nikt tego nie potrafi zrozumieć. Ale cóż, samo życie. Nie mi o tym decydować. Na razie zajmuje mnie rozwijanie firmy, praca na stanowisku sprzedawcy a po godzinach fakturowanie. Tak to jest na początku. Na pracowników nie ma szans, a praca się sama nie zrobi. Ale i tak jestem bardziej zadowolony niż z pracy na etacie.

Spokój sumienia.

O tym, że przepisy podatkowe i ubezpieczeniowe w Polsce sa niesamowicie skomplikowane wiedziałem od dawna. Że trudno je zrozumieć przeciętnemu młodemu przedsiębiorcy również. Ale że kłopot przy rozliczaniu PIT sprawi jedna złotówka niedopłaty tego się nie spodziewałem.

Prowadziłem firmę. Taka jednoosobową. Księgowość była na mojej głowie, bo wolałem nie przepłacać za usługi biura rachunkowego. I to był poważny błąd. Owszem, radziłem sobie. Jakoś wystawiałem faktury vat i inne dokumenty. Składałem to, co trzeba do ZUS. Zawsze w terminie. Nic się nie działo.

Wszystko było jak należy. Kasy fiskalne mnie nie interesowały. Daleko było mi do progu obrotowego, po przekroczeniu, którego wymagana jest kasa. Byłem zadowolony. Przyszedł czas rozliczania PIT. Oczywiście złożyłem go tuż przed terminem. Niestety to moja wada. I się pomyliłem.

Nie wiem czy któreś fakturowanie źle zanotowałem czy co, w każdym razie z nadpłaty dwudziesto złotowej miałem do zapłacenia złotówkę. I tu zaczął się kłopot. Urząd wykrył pomyłkę w maju a więc już po terminie składania PIT. Musiałem biegać, dowiadywać się czy od tej złotówki należą się odsetki i tak dalej. Nie spodziewałem się, że taki drobiazg może być tak trudny do załatwienia.

Skomplikowane przepisy.

Czy przepisy w Polsce muszą  być aż tak skomplikowane? Szczególnie przepisy dotyczące działalności gospodarczej? Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale stopień komplikacji tych przepisów, jest wprost niesamowity. Przekonuje się o tym każdy, kto próbuje startować z działalnością gospodarczą prowadzoną na własny rachunek.

Księgowość to nie tylko zbiór wszelkiego rodzaju papierków, rachunków i innych potwierdzeń. To nie tylko kasy fiskalne i inne drobiazgi. To przede wszystkim potężna dawka przepisów, potężna ilość ustaw, rozporządzeń i innych postanowień, które przedsiębiorca musi, a przynajmniej powinien znać. Ale oczywiście nie zna, bo trzeba byłoby chyba być prawnikiem, żeby to wszystko ogarnąć.

Potrzebna byłaby wiedza i czas. Przedsiębiorca może to pierwsze ma, ale tego drugiego z pewnością mu brakuje, dlatego jego wiedza na temat księgowości ogranicza się, co najwyżej do wypisania faktury VAT. Niczego poza tym. Resztę zleca specjalistom z biura rachunkowego. Z jednej strony to dobrze. Zajmuje się tym, co lubi, prowadzi firmę. Co najwyżej zdekoncentruje go jakieś fakturowanie nic poza tym. Ale jest drugie dno tej sprawy. Ceną spokoju są pieniądze, które płaci specjalistom od rachunkowości i nie są to małe pieniądze. I to chyba jest powód skomplikowania przepisów. Gdyby nie to, to specjaliści nie mieliby pracy. A tak na brak obowiązków nie narzekają.

Kontrole w firmie.

W życiu każdego przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą największym problemem są kontrole różnych instytucji. A do firmy może ich wejść chyba siedemnaście. Oczywiście nie razem. Każda z tych instytucji ma za zadanie znaleźć błąd, złamanie przepisów podatkowych lub jakichkolwiek innych. Najbardziej narażona na te kontrole jest księgowość firmy. W końcu rachunki firmy to podatki dla państwa. I błąd popełniony w tym temacie chyba najwięcej kosztuje.

Warto wiedzieć, jaka instytucja, jakie ma uprawnienia. Każdy może wejść do firmy i sprawdzać, ale na z góry określonych przepisami warunkach. A więc na przykład Straż Pożarna nie może zagłębiać się w temat fakturowanie a powiedzmy Służba Celna nie powinna się interesować niczym poza tym, co ściśle jej dotyczy. Na przykład sprawdzać kasy fiskalne. Niestety instytucje kontrolujące przedsiębiorcę często znając swoje prawa świadomie je naginają wierząc, że przestraszony przedsiębiorca pozwoli na wszystko. Ja na przykład miałem sytuacje, gdzie Urząd Skarbowy dokonujący kontroli faktury VAT wypytywał o zgłoszenie firmy do Sanepidu. Nie musiałem na to nawet odpowiadać, tym bardziej, że firmą był sklep przemysłowy nie podlegający takiemu zgłoszeniu. Dlatego warto żnąc swoje prawa. Ta wiedza może się kiedyż przydać.