Informacje dotyczące kas fiskalnych, podatków
Wpisy otagowane fakturowanie
Przestępca gospodarczy?
sty 6th
Nie wiem jak to jest, ale prowadzenie działalności gospodarczej w naszym kochanym kraju to czasem jest podpisywanie wyroku na siebie. Pamiętam rozmowę dwóch urzędniczek przy okienku w urzędzie gminy, gdzie zgłaszało się działalność gospodarczą. Jedna stwierdziła: zobacz ilu przyszłych przestępców gospodarczych się dzisiaj zarejestrowało. I taki jest myślenie. Przedsiębiorca to kombinator. Oczywiście tak nie jest, ale warto przy zakładaniu firmy pomyśleć o tym stwierdzeniu.
Dlatego chroniąc siebie warto pomyśleć o tym, żeby księgowość zlecić komuś mądrzejszemu. Specjaliście. Oczywiście będzie on kosztował, ale zawsze mniej niż ewentualny mandat. Wtedy naszym problemem pozostają kasy fiskalne. Cała reszta to problem biura. Faktury VAT? To biuro, rachunki? Również.
Nam odchodzą zmartwienia z tym związane. Oczywiście należy pamiętać o tym, że zawsze i tak odpowiada podatnik, dlatego warto wybrać dobre biuro. Takie, które ma poważanie na rynku i wśród urzędników. Wtedy można spać spokojnie. Ja prowadząc firmę miałem takie biuro, które nawet fakturowanie wykonywało za mnie. Bez żadnej pomyłki i za tanie pieniądze. I warto takiego biura szukać. Wtedy prowadzenie firmy to przyjemność.
Spokój sumienia.
sty 6th
O tym, że przepisy podatkowe i ubezpieczeniowe w Polsce sa niesamowicie skomplikowane wiedziałem od dawna. Że trudno je zrozumieć przeciętnemu młodemu przedsiębiorcy również. Ale że kłopot przy rozliczaniu PIT sprawi jedna złotówka niedopłaty tego się nie spodziewałem.
Prowadziłem firmę. Taka jednoosobową. Księgowość była na mojej głowie, bo wolałem nie przepłacać za usługi biura rachunkowego. I to był poważny błąd. Owszem, radziłem sobie. Jakoś wystawiałem faktury vat i inne dokumenty. Składałem to, co trzeba do ZUS. Zawsze w terminie. Nic się nie działo.
Wszystko było jak należy. Kasy fiskalne mnie nie interesowały. Daleko było mi do progu obrotowego, po przekroczeniu, którego wymagana jest kasa. Byłem zadowolony. Przyszedł czas rozliczania PIT. Oczywiście złożyłem go tuż przed terminem. Niestety to moja wada. I się pomyliłem.
Nie wiem czy któreś fakturowanie źle zanotowałem czy co, w każdym razie z nadpłaty dwudziesto złotowej miałem do zapłacenia złotówkę. I tu zaczął się kłopot. Urząd wykrył pomyłkę w maju a więc już po terminie składania PIT. Musiałem biegać, dowiadywać się czy od tej złotówki należą się odsetki i tak dalej. Nie spodziewałem się, że taki drobiazg może być tak trudny do załatwienia.